W swojej firmie jesteś sterem, okrętem i żeglarzem? Sam nie zajedziesz daleko

Właśnie skończyłam sesję coachingową z Anną i zanim pojadę na kolejną, chcę się z Wami podzielić pewną myślą, która przyszła do mnie zaraz po tej sesji. Kobieta, z którą właśnie się spotkałam jest freelancerem. Rzecz, która zwróciła moją uwagę, to coś, co powtarza się wielokrotnie podczas moich sesji, a mianowicie temat zespołu.


Kiedy przyglądam się biznesom wielu z moich klientów to widzę, że latami prowadzą go samodzielnie – są wszystkim – sterem, żeglarzem, okrętem. Kiedy rozmawiamy o tym dlaczego tak się dzieje, bardzo często mówią „nie stać mnie na to, żeby mieć zespół”. Nawet jeśli już zarabiają jakieś pieniądze, rozwijają się, to ciągle odkładają na później ten moment, w którym zaproszą do współpracy pierwszą osobę.



Samodzielnie być może zrobisz pewne rzeczy taniej i szybciej, natomiast to z zespołem dojdziesz dalej!

Zespół jest Ci niezbędny do tego, aby wznosić swój biznes na poziom mistrzowski. Jeżeli będziesz wszystko robić samodzielnie, to ostatecznie nie będziesz mieć czasu na to, aby robić rzeczy najważniejsze i te, które tylko i wyłącznie Ty możesz zrobić. (jeśli takowe istnieją).

Kiedy obserwuję prawników, trenerów, sprzedawców i wielu innych freeelancerów zastanawiam się, dlaczego nie mają personalnej asystentki? Osoby, która uwolni ich od wielu z pozoru prostych czynności, które zajmują sporo czasu i nie pozwalają się skoncentrować chociaż w 90% na ich najwyższej stawce godzinowej, czyli robieniu tego w czym są ekspertami.

Oczywiście nie twierdzę, że każdemu jest taka osoba do wsparcia potrzebna już od pierwszego miesiąca działalności. Jest jednak taki moment i większość znanych mi przedsiębiorców ma go już za sobą, kiedy zespół jest niezbędny.

Zastanów się co takiego jest w Twoim biznesie, co można oddelegować komuś innemu?

Wiem, że trzeba się będzie podzielić zarobionymi pieniędzmi i to może początkujących przedsiębiorców zniechęcać. Masz szansę jednak zarabiać ich więcej dzięki temu, że możesz skoncentrować się na sednie swojej działalności. Zwróć uwagę na to, że jeśli kogokolwiek zapraszasz do swojego zespołu, to on przez swoją pracę zarobi na swoją wypłatę.

Zniechęcające jest też często przyuczanie nowej osoby do pracy i wdrażanie jej w obowiązki. Jeśli myślisz o swoim biznesie w perspektywie najbliższych lat, to wiesz, że kilka tygodni, w których będziesz pracować wolniej, ponieważ uczysz nowego członka zespołu standardów działania jest przysłowiową kroplą w morzu możliwości, jakie otwierasz przed sobą uwalniając swój czas i uwagę od kolejnego miesiąca.

Zacznij od jednej osoby. Ucz się zatrudniania i budowania zespołu. Przestań odwlekać ten moment, kiedy zaprosisz do zespołu pierwszą osobę, ponieważ to jest krytyczne w tym, aby zacząć rozwijać się szybciej i iść dalej.

Ja sama nie jestem w stanie funkcjonować bez zespołu. Gdybym była tylko i wyłącznie ja i chciała prowadzić całą swoją działalność trenerską, coachingową nie byłabym w stanie tego zrobić na taka skalę.

Znalazłam te rzeczy, do których nie jestem niezbędna ja i pomogłam innym osobom, aby się tego nauczyły, lub zaprosiłam do współpracy takich, którzy to umieją i razem budujemy ten biznes. Dlatego jestem w tym miejscu, w którym jestem, ponieważ mam zespół.

Mieszkam w Brukseli, występuję najczęściej w Warszawie, Londynie, Dublinie, a wszystko to możliwe jest za sprawą zespołu.

Odwagi, do dzieła!

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...